Nowy szkoleniowiec to nowy pomysł na grę. Waldemar Fornalik nie musi jednak robić rewolucji systemu. Ruch kilka miesięcy temu odszedł od rozwiązań, które Fornalikowi są obce.
Fornalik w Ruchu zasłynął ze stosowania ustawienia 4-4-2. Miał niesamowitą rękę do tworzenia duetów napastników. Najpierw byli nim doświadczony Andrzej Niedzielan i młodziutki Artur Sobiech. Gdy odeszli, Niebiescy postawili na Arkadiusza Piecha i Macieja Jankowskiego. Dużą rolę w ofensywie odgrywali też skrzydłowi i boczni obrońcy. Środkowi pomocnicy mieli skupić się przede wszystkim na destrukcji.
Futbol się jednak zmienia. Ruch za rządów Janusza Niedźwiedzia czy Dawida Szulczka próbował grać w ustawieniu 3-4-2-1. Jednak wiosną ten pomysł ostatecznie porzucono. Dyrektor Tomasz Foszmańczyk wskazał, że drużyna ma w nowym sezonie grać z czwórką obrońców. Dawid Szulczek stawiał na ustawienie 4-2-3-1, z którego Waldemar Fornalik najchętniej korzystał ostatnio w Zagłębiu Lubin.
Konferencję może oglądać nasz przeciwnik, więc nie powiem, czy zagramy w tym samym systemie czy będą modyfikacje. Będziemy na pewno szukać różnych rozwiązań, bo nie wyobrażam sobie, aby trwać tylko przy jednym systemie gry
odpowiedział wczoraj Waldemar Fornalik na nasze pytanie dotyczące systemu, w którym będzie grał Ruch.
Szkoleniowiec tłumaczył, że elastyczność potrafi być zaletą z uwagi na kontuzje czy ustawienie rywali. Przyznał jednak też, że lubi stabilność. Kiedyś Ruch pod jego wodzą rzadko zmieniał systemy gry. – Idealnie byłoby mieć jeden system, który się sprawdza. To musi być jednak wyselekcjonowane, wyćwiczone. Na to potrzeba czasu – podkreślił na konferencji prasowej.
Tomasz Foszmańczyk zaprzeczał wczoraj, że Ruch sondował ściągnięcie Waldemara Fornalika już wiosną. Przyznał jednak, że w nowym sezonie musiał być przygotowany na różne warianty, a listę życzeń trenerów, którzy mogliby zastąpić Szulczka, otwierał Waldemar Fornalik. Można zatem podejrzewać, że Ruch postawił twardo na grę w systemie 4-2-3-1, bo działacze wiedzieli, że to ustawienie pasuje również Fornalikowi. Dzięki temu klub ograniczył złe ruchy w obecnym oknie transferowym.
Dzisiejszy mecz z Pogonią Siedlce odsłoni pierwsze karty, jaki pomysł na ten zespół ma Waldemar Fornalik.
