Górnik Zabrze po porażce w Poznaniu wraca na Roosevelta, by stoczyć bratobójczy pojedynek z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza. W ekipie beniaminka PKO BP Ekstraklasy roi się od zawodników, których kibice Trójkolorowych wspominają z dużym sentymentem.
Bartosz Kopacz, Maciej Ambrosiewicz, Krzysztof Kubica, Kamil Zapolnik, Jesus Jimenez czy Rafał Kurzawa – na dobrą metę tylko ten ostatni ma z kibicami z Zabrza na pieńku. I to nie dlatego, że źle wspominają jego występy w Górniku, a pamiętają jak przedmiotowo potraktował klub z Roosevelta przy okazji swojej przeprowadzki do Pogoni Szczecin.
Kapitanem drużyny z Niecieczy jest Andrzej Trubecha, który także pierwsze kroki w zawodowym futbolu stawiał w barwach Górnika, zaś drużynę prowadzi Marcin Brosz, ostatni szkoleniowiec który poprowadził zabrzan do europejskich pucharów.
– Na pewno sentyment jest duży. Bardzo dobrze wspominam lata w Górniku, pamiętam tak naprawdę każdy dzień spędzony w klubie, pierwszy obóz, pierwszy mecz, debiut, starą szatnię. Myślę, że do końca życia będę pamiętał o Górniku i bardzo dobrze wspominał te lata – przyznaje przed piątkowym meczem pomocnik beniaminka Maciej Ambrosiewicz.
Trybuny Areny Zabrze z największym utęsknieniem czekają jednak na występ Jesusa Jimeneza, który odchodził z Górnika do MLS jako gwiazda drużyny. – Mam nadzieję, że będzie sympatycznie. Ale cokolwiek by się działo, nie zmieni to mojego nastawienia do Górnika i jego kibiców. Mam i zawsze będę miał ogromny sentyment do tego klubu – mówił w niedawnej rozmowie z Goal.pl hiszpański napastnik.
Podopieczni Michala Gasparika do bratobójczego pojedynku podejdą jednak z jasnym nastawieniem. – Chcemy ten mecz wygrać. Mamy szacunek do rywala, w Niecieczy gra wielu zawodników z przeszłością w barwach Górnika i kibice na pewno będą się im przyglądać, ale to interes naszej drużyny będzie najważniejszy. Chcemy sięgnąć po trzy punkty i wrócić na zwycięską ścieżkę – podkreśla trener zabrzańskiej drużyny.

Press Focus