Nowy prezydent Zabrza, Kamil Żbikowski, wypowiedział się w temacie procesu sprzedaży Górnika Zabrze. Kiedy można się spodziewać porozumienia ze spółką należącą do Lukasa Podolskiego?
Żbikowski był gościem Marcina Zasady w programie „Protokół rozbieżności” w TVP3. Oczywiście nie mogło zabraknąć pytań dotyczących prywatyzacji Górnika. Przypomnijmy, że niedawno odbyło się zebranie rady miasta Zabrza, na której podnoszona była kwestia na jakich warunkach klub powinien zostać sprzedany. Radni posiłkowali się różnymi danymi, jak na przykład wartość zespołu według… portalu Transfermarkt, co wzburzyło kibicami.
Lukas Podolski zorganizował briefing prasowy, na którym wysłał sygnał, że urzędnicy z ratusza najwyraźniej nie chcą sprzedać klubu i o procesie prywatyzacji najwięcej mówią tylko i wyłącznie podczas kampanii wyborczych. Gniew zabrzańskiej społeczności skierował się w stronę Kamila Żbikowskiego, choć rządzi on miastem dopiero od kilku tygodni. Jak proces prywatyzacji wygląda z jego perspektywy?
W ostatnich tygodniach udało mi się przyspieszyć ten proces, nadać mu tempo. Co najmniej raz w tygodniu mamy plenarne spotkanie w tej sprawie zespołu negocjacyjnego do spraw prywatyzacji
powiedział prezydent Zabrza w programie „Protokół rozbieżności”.
Kiedy można się spodziewać konkretów i zakończenia procesu? – Zrobimy to najszybciej jak się da, oczywiście z dopełnieniem wszelkich formalności. Będzie to wymagało wielu ruchów, również ze strony inwestora – podkreślił Żbikowski i wskazał, że aktualnie trwa wymiana dokumentów między miastem oraz spółką Lukasa Podolskiego, a sam piłkarz bierze czynny udział w negocjacjach.
Rozmowy nie są łatwe, bo Poldi nie zamierza spłacać zadłużenia poprzedników. Liczy natomiast na korzystną umowę wynajmu stadionu oraz na większą władzę nad akademią piłkarską.
– Trwa dyskusja na temat rozwiązań tej sytuacji. Są różne podejścia, różne oczekiwania. Gdybyśmy się we wszystkim zgadzali, to już byśmy sfinalizowali prywatyzację. Istnieją rozbieżności co do samej ceny zakupu Górnika. Tutaj jest główny problem. Jest też dużo wątków, które są ważne dla Górnika Zabrze, wynikające z funkcjonowania stadionu – tłumaczył Kamil Żbikowski.
Nie jest tajemnicą, że Górnik nie tylko płaci bieżące płatności za wynajem stadionu. Reguluje również stare zadłużenie wobec spółki zarządzającej obiektem, które wynosiło blisko 10 mln złotych! Kiedy zatem realnie można spodziewać się finiszu sagi związanej z prywatyzacją?
– Pracujemy mocno, żeby w tym roku to zakończyć – zapowiedział Kamil Żbikowski, ale my apelujemy o spokojne podejście do tej daty, bo poprzedni prezydenci miasta podawali różne terminy i żadne z nich nie zostały zrealizowane.
